STRONA GŁÓWNA


BLOG

simple plan - never again


Kiedys
Było coś- nie wazne.
Kiedys
Był ktoś- bez znaczenia juz.
Kiedys
Byłam inna- tak mowia ciagle?

Teraz

zaszywam te rany w sercu,
rwacym strumieniem łez ginacym w mroku.

Nie lubie pisac o przeszlosci. A ta ciagnie sie za mna w nieskonczonosc.
Nieskonczona przeszlosc. O ten zwrot mi sie tu rozchodzi.
Bo mamy pamiec, uczucia, wspomniena. Czasem zapominam. Pamietam tylko to co chce-naprawde.
A czasem... Czasem nie moge zasnac bo wspomnienia ciagna sie przed oczyma i kłuja w powieki.
I denerwuja mnie- i nie chca sluchac mojego stanowczego: Wypierdalac.
Inyym czasem znowu, chce zlapac z tych wszystkich przeszlych zdarzen jak najwiecej.
Siadam, zamykam oczy i przypominam wszystko sobie jeszcze raz. I mam usmiech na twarzy, przyjemne łaskotanie
w okokicy brzucha. Potrafie wybuchac wtedy smiechem bo przypomni mi sie czyjas mina, lub sytuacja. Pamietasz gazowana wódke?
A te neutralne? Wogole ich nie pamietam. Ta czekolada pyszna- nie pamieytam jej smaku. Ale pamietam jak smakowaly maliny kupione razem.
I smak łez jak opowiadalismy o swoim zyciu. I tamten kolor wody tuz po zachodzie slonca. I metaliczny smak kawy po wielkiej dawce szczescia.


wspomnienia ktore chce
zaszyje w sercu.


Edyta Bartosiewicz-Coś zmieniło się


2007-01-08 17:27:58 skomentuj (5)