STRONA GŁÓWNA


BLOG


nadal pusto
nic nie przylazi. zadnego pomyslu na jutro.
jest jak zwykle. serce bije, w zylach plynie krew, wdech wydech, mrugam, zwiewam, skurcz rozkurcz.
tylko troche kolorowych iskier w mozgu, obiawiajace się piszaca piorem dlonia.
a tak to nic.

nic

nic

nothing

koniec roku sie zbliza?
trzeba ubrac zmarle drzewko w szklo? i porozwieszac podlaczone pod napiecie 230V przewody?
i trzeba biegac za rzeczami które "moga się czasem przydac"?
i trzeba spiewac piosenki o pasterzach i bydle?
ogladac wcale nie grubych 40-sto letnich facetow w czeronym ubraniu?
to znaczy ze trzeba zaczac biegac za nowa bluzka,kiecka,wlosami,ustami?
ze trzeba otwrzyc szampana o 24?
i weselic sie ze 2006 rok umarl?

2006-12-04 15:58:57 skomentuj (9)